No dobra, zapach w niczym jej nie dopomógł, co nie da się ukryć było nieco dobijające skoro już naruszyła swoją dumę dla tego celu. Częściowo jednak czuła ulgę, gdzieś w głębi duszy bała się trafić na zapach Elektry, wciąż nie wiedziała gdzie znajduje się granica jej wytrzymałości emocjonalnej. Jedziemy ze wzrokiem i dotykiem w takim razie. Zaczęła oglądać każdy z tomów bardzo dokładnie doszukując się jakichkolwiek motywów związanych z wężami, łuskami, ale też z kluczami bo czemu by nie. Może oprócz tego jakieś charakterystyczny znak jak podpis albo nazwisko kojarzące się z Fyodorovą. Cokolwiek co mogło kojarzyć się z tą dziewczyną albo Salazarem. Nawet kolor zielony.
Co chwilę nerwowo nasłuchiwała czy kroki które słyszała wcześniej w ogóle zbliżają się w jej stronę, albo może namalowana dziewczynka zaczyna gadać, czy to w celu rozproszenia intruza czy zdradzając zaufanie Flory. Nie spędziła na poddaszu więcej niż kilka minut, ale czuła jakby trwało to wieki przez stres związany z całym przedsięwzięciem. Musiała znaleźć o co chodziło byłej puchonce i nie wyobrażała sobie powrotu do cieplarni bez tego.
Flora Wilson - Wolontariat w cieplarniach Hogwartu
-
Flora WilsonWiek:
18Data:
05 mar 2006Genetyka:
WilkołakKrew:
CzystaZdrowie:
33Zawód:
Student: Uzdrowicielstwo (II ROK)Pozycja w quidditchu:
NielotRóżdzka:
Sosna, 13 cali, łuska trytonaZamożność:
SkromnyStan cywilny:
Zamknięta w sobie - Posty: 177
- Rejestracja: 26 kwie 2023, 10:27


-
Mistrz Gry
Wiek:
100Data:
Genetyka:
CzarodziejKrew:
Ród szlacheckiZdrowie:
100Zawód:
CzarodziejPozycja w quidditchu:
Różdzka:
Zamożność:
Stan cywilny:
- Posty: 271
- Rejestracja: 03 kwie 2023, 20:48
-
Flora WilsonWiek:
18Data:
05 mar 2006Genetyka:
WilkołakKrew:
CzystaZdrowie:
33Zawód:
Student: Uzdrowicielstwo (II ROK)Pozycja w quidditchu:
NielotRóżdzka:
Sosna, 13 cali, łuska trytonaZamożność:
SkromnyStan cywilny:
Zamknięta w sobie - Posty: 177
- Rejestracja: 26 kwie 2023, 10:27
Jakoś nie wyobrażała sobie żeby informacje o Komnacie Salazara znajdowały się w dzienniku kojarzącym się z Helgą Hufflepuff, nawet jeśli jej dziewczyna... Była dziewczyna? Częściowo dziewczyna-częściowo jakiś psychol? W każdym razie była puchonką. Może i Flo czasem okazywała się zaskakująco tępa, w tej sytuacji i z ilością czasu jaką miała, niewiele jej opcji zostało. Zmniejszyła ślizgońską książkę i upchnęła ją w kieszeni spodni, dzienniki gryfoński i puchoński umieszczając w dwóch przeciwnych krańcach pomieszczenia ale tego z Ravenclaw jakoś nie umiała wypuścić z rąk. W końcu wepchnęła krukoński dziennik za pasek spodni na plecach ukrywając go pod luźną koszulą którą miała na sobie. Niby niezwiązane ale ostatecznie była uczennicą niebieskich, ciekawość i potrzeba wiedzy były cechą wrodzoną a ona bardzo chciała wiedzieć co takiego może znaleźć i w tym tomie. W jakiś sposób było to jej dziedzictwo, a przynajmniej tak sobie wmawiała.
Wsłuchując się w to co działo się na zewnątrz i korzystając z zamieszania jakie wywoływała namalowana dziewczynka rzuciła na siebie znowu zaklęcie kameleona i zatrzymała się bez ruchu niedaleko od drzwi. Czekała aż kroki się wycofają i osoba pójdzie dalej, pierwszą zasadą skutecznego uniknięcia złapania było nie ładowanie się prosto pod nogi przeciwnika. Tyle wiedziała, ostatecznie co pełnię musiała skradać się po korytarzach szkoły.
Wsłuchując się w to co działo się na zewnątrz i korzystając z zamieszania jakie wywoływała namalowana dziewczynka rzuciła na siebie znowu zaklęcie kameleona i zatrzymała się bez ruchu niedaleko od drzwi. Czekała aż kroki się wycofają i osoba pójdzie dalej, pierwszą zasadą skutecznego uniknięcia złapania było nie ładowanie się prosto pod nogi przeciwnika. Tyle wiedziała, ostatecznie co pełnię musiała skradać się po korytarzach szkoły.


-
Mistrz Gry
Wiek:
100Data:
Genetyka:
CzarodziejKrew:
Ród szlacheckiZdrowie:
100Zawód:
CzarodziejPozycja w quidditchu:
Różdzka:
Zamożność:
Stan cywilny:
- Posty: 271
- Rejestracja: 03 kwie 2023, 20:48





