Powiedziałabym Ci chętnie, że staram się sobie tego nie wyobrażać, ale i tak mi nie uwierzysz, bo przecież gdybym tego nie robiła to nie musiałabym teraz porzucać swojego ulubionego tomu do transmutacji. Powtarzam się, ale OK - korzystaj z tego, tylko aby bezpiecznie, bo jestem za młoda na zostanie ciocią!
Wspólny biznes, który polega na zaspokajaniu potrzeb seksualnych nie brzmi dla mnie źle. Wiesz, że nigdy nie miałam z tym problemu... Dorośli robią z seksu większe halo niż to potrzebne, a w ten sposób oszczędzacie sobie chociaż nadgarstki. Słyszałam, że chłopaki w naszym wieku potrafią się masturbować PARĘ razy dziennie, więc Pers ma przynajmniej chwilę wytchnienia

<- tu miał być rysunek zadowolonego penisa.
No niestety. Brzmi jak mój typ, ale mówię Ci... Coś mnie w jego przypadku niepokoi.
Powinnam. Szczególnie, że Yoruba zaproponowała mi za to możliwość korzystania z czytelni po godzinach otwarcia. Postaram się przy nim skupić na oprowadzaniu po szkole i nie rozmawianiu za bardzo na inne tematy, choć będzie to naprawdę trudne, bo moja wilowa natura aż się pręży na widok jego szerokich ramion na korytarzu. Ja go nawet prawie pocałowałam, bo tak bardzo jestem wyposzczona.
Mam nadzieję, że sesja zdjęciowa z Mortimerem mnie trochę ocuci i pozwoli skupić na czymś innym, bo odganianie myśli o Cloudzie nauką - nie działa.