Gloria i Hanka - dzień po wyjściu proroka, że Elektra zabiła Abraxasa
: 17 sie 2023, 15:15
Ogólnie to wszystko się popieprzyło w jeden dzień, a nawet w jeden poranek za sprawą jednego artykułu w Proroku. Elektra Fyodorova zabiła Abraxasa Malfoya. Skandal na cały magiczny świat i więcej było chyba pytań niż odpowiedzi w tym temacie. Gloria cały dzień spędziła z siostrami głównie starając się pocieszać Stelle jak mogą, bo ta przecież coś czuła mięte do tego Mafoya i nie był to najprzyjemniejszy widok widząc ją załamaną, że w końcu kogoś była w stanie polubić bardziej z wzajemnością, a tu świat brutalnie niweczy plany.
Nazajutrz Gloria zmyła się wcześnie rano, bo miała razem z Hannah uczyć się razem do egzaminu jednak coś czuła, że dzisiaj nie będzie to dobry pomysł... zwłaszcza, że wiedziała, że Hanka z Elką się trzymały dosyć blisko i w sumie ruda już była całkiem skołowana. Z jednej strony najbliższa siostra, która najchętniej sama wydałaby wyrok na Elektrze, z drugiej kumpela z roku, której też trzeba trochę pomóc, dodać otuchy itd. A najlepszym lekarstwem na to była nalewka pana Starka, którą właśnie najstarsza z sióstr chowała do torby. To nie było byle jakie słabe nalewiątko, konkretne 50% słodkiego, rozgrzewającego płynu.
Glorka z zaplecionym warkoczem i niebieskiej tunice pojawiła się przed domem Wilsonów i wyciągnęła butelkę z nalewką. Nie czekała na zaproszenie, bo i tak Hannah wiedziała, że miały się spotkać, przekroczyła próg domu i od razu zaczęła mówić.
- Hanka! Nie będziemy się dzisiaj uczyć i tak ten egzamin zdamy, mam inny pomysł - powiedziała i najpierw szła butelka, a później Gloria.
Nazajutrz Gloria zmyła się wcześnie rano, bo miała razem z Hannah uczyć się razem do egzaminu jednak coś czuła, że dzisiaj nie będzie to dobry pomysł... zwłaszcza, że wiedziała, że Hanka z Elką się trzymały dosyć blisko i w sumie ruda już była całkiem skołowana. Z jednej strony najbliższa siostra, która najchętniej sama wydałaby wyrok na Elektrze, z drugiej kumpela z roku, której też trzeba trochę pomóc, dodać otuchy itd. A najlepszym lekarstwem na to była nalewka pana Starka, którą właśnie najstarsza z sióstr chowała do torby. To nie było byle jakie słabe nalewiątko, konkretne 50% słodkiego, rozgrzewającego płynu.
Glorka z zaplecionym warkoczem i niebieskiej tunice pojawiła się przed domem Wilsonów i wyciągnęła butelkę z nalewką. Nie czekała na zaproszenie, bo i tak Hannah wiedziała, że miały się spotkać, przekroczyła próg domu i od razu zaczęła mówić.
- Hanka! Nie będziemy się dzisiaj uczyć i tak ten egzamin zdamy, mam inny pomysł - powiedziała i najpierw szła butelka, a później Gloria.