Camellia i Richard - kilka dni po jego nauce samoobrony Riley'a.
: 04 sie 2023, 16:00
Camellia czuła się okropnie. Od dwóch dni praktycznie nie wyściubiła nosa z tego małego pokoju w Pubie w Trzech Miotlach, a nawet zamówiła coś do jedzenia do pokoju. Zgłosiła, że w pracy jej nie będzie - oczywiście po tej ogromnej ulewie następnego dnia pomaszerowała do niej jak głupia. Riley miał rację - powinna od razu odpoczywać. Powinna naprawdę brać pod uwagę zdanie innych, ale ona była zawsze mądrzejsza. No i się urządziła.
Leżała, zwinięta w kłębek, z narzuconą na siebie kołdrą. Miała wysoką temperaturę i w sumie to nawet nie za wiele leków. Jakieś przypadkowe, ze sobą. Poprzedniego dnia nie zamierzała za dużo robić, w ogóle wychodzić. Miała cichą nadzieję, że choroba sama zniknie. Sama na siebie rzucać zaklęć uzdrawiających nie zamierzała. Ale gdy tak leżała, nie mogąc spać, trzęsąc się z zimna i czując, jak zimny pot po niej spływa i co rusz ciarki ja przechodzą, stwierdziła, że chyba jednak musi się do kogoś odezwać. Nie chciała zawracać głowy Clarke'owi, już i tak ostatnio była męczcydupą przy nim, a ponieważ dawno nie odzywała się do Richarda...
Wyjęła różdżkę, szybko pisząc kilka słów. Gdy skończyła, wysłała w ciągu kilku sekund pergamix do przyjaciela, prawie, że brata jakby nie patrzeć, i tylko czekała na odpowiedź. Miała nadzieję, że sensowną.
Leżała, zwinięta w kłębek, z narzuconą na siebie kołdrą. Miała wysoką temperaturę i w sumie to nawet nie za wiele leków. Jakieś przypadkowe, ze sobą. Poprzedniego dnia nie zamierzała za dużo robić, w ogóle wychodzić. Miała cichą nadzieję, że choroba sama zniknie. Sama na siebie rzucać zaklęć uzdrawiających nie zamierzała. Ale gdy tak leżała, nie mogąc spać, trzęsąc się z zimna i czując, jak zimny pot po niej spływa i co rusz ciarki ja przechodzą, stwierdziła, że chyba jednak musi się do kogoś odezwać. Nie chciała zawracać głowy Clarke'owi, już i tak ostatnio była męczcydupą przy nim, a ponieważ dawno nie odzywała się do Richarda...
Wyjęła różdżkę, szybko pisząc kilka słów. Gdy skończyła, wysłała w ciągu kilku sekund pergamix do przyjaciela, prawie, że brata jakby nie patrzeć, i tylko czekała na odpowiedź. Miała nadzieję, że sensowną.
Cześć Richard,
co slychać? Jak zdrowie, jak wakacje? Gdzie siedzisz? Z Suzanne?
Czy Twoja mama może polecić jakieś dobre lekarstwo - obojętne, czy eliksir, czy co... - na wysoką gorączkę, dreszcze i poty?
...dla koleżanki pytam.
Cam.