Strona 1 z 1
Monika Kruger - Retrospekcje
: 07 lip 2023, 14:05
autor: Monika Lestrange
myślodsiewnia
● - trwająca
21 Czerwca, wieczór. Pokój Wspólny Ślizgonów
Naprawdę powinna uczyć się do egzaminów. Cóż jednak mogła poradzić na fakt, że nauka nigdy nie była jej mocną stroną? To nie tak, że była też kompletnym beztalenciem - po prostu patrząc prawdzie w oczy, Monika Kruger z większości przedmiotów była zwyczajnie średnia.
Cóż, prócz eliksirów oczywiście. I oprócz latania na miotle, a to dzięki Nevanowi, który zdołał rozpalić w pannie Kruger miłość do Quidditcha i do uczucia wiatru we włosach. Nie potrafiła więc skupić się na książkach, bo myślami wciąż była na boisku, gdzie kilka dni wcześniej odbyła ciekawą rozmowę z kapitan drużyny Gryffindoru.
Poprawiła włosy, które wciąż opadały jej do przodu, gdy tak siedziała i wgapiała się w starożytne runy, które wcale do niej teraz nie przemawiały. Po kolejnym razie musiała je zwyczajnie związać gumką, z którą się ostatnio nie rozstawała. Następnie przysunęła bliżej talerz z ciastkami, stojący niedaleko butelkowo zielonej kanapy, którą zajmowała. Była rozdrażniona i niewyspana. Brandon zniknął, co mogło mieć związek z PLOTKAMI na temat jej ciąży, nie zostawiając Monice żadnych wątpliwości co do ich związku. Mia nie odpisywała na listy, zajęta najpewniej swoimi francuskimi przyjaciółkami. Jej brat Darcy pochłonięty był dojrzewaniem i pozbywaniem się pryszczy z czoła, a Anthony już nie zachowywał się nawet jak Anthony, porzucając swoje kawalerskie zasady.
Czy ci trzecioroczni naprawdę musieli tak hałasować?
Re: Monika Kruger - Retrospekcje
: 07 lip 2023, 16:39
autor: Nevan Fraser
Do Pokoju Wspólnego Ślizgonow wszedł w pewnym momencie Fraser, który od pewnego czasu przypominał bardziej cień samego siebie. Chociaż od czasu powrotu Hamilton jakby odrobine ożył, lecz pomimo to nikt nie odwołał zbliżających się egzaminów, do których zakuwał w każdej chwili, której tylko mógł. A szło mu to ogółem opornie, od jakiegoś miesiąca, czyli od tych wszystkich wypadkow jakie nawiedziły Hogwart.
Nie miał na sobie mundurka, a raczej luźny strój i skórzaną torbę na ramieniu wypchana książkami. Widocznie miał zamiar iść do dormitorium i tam się zaszyć, by się uczyć. Omijając fotele i kanapę przeszedł bez słowa w stronę sypialni chłopców. Nie miał za bardzo ochoty z nikim rozmawiać, wolał już gapić się na wysokie okna przez które można było obserwować toń jeziora. Przy dobrej pogodzie światło docierało naprawdę głęboko i woda mieniła się fantastycznym blaskiem.
Wyglądał na zamyślonego, nieobecnego, co mogło tłumaczyć jego obojętność na otoczenie. Podkrążone oczy i odrobine blada cera jasno świadczyła o tym, że wciąż nie dosypia, pomimo że już nie czuwał przy Rhi w Skrzydle Szpitalnym. Stres związany z egzaminami w ostatnim czasie bardzo mocno dawał mu się we znaki.
Re: Monika Kruger - Retrospekcje
: 07 lip 2023, 20:35
autor: Monika Lestrange
Po raz piąty przeczytała pierwsze trzy zdania kolejnej strony podręcznika do starożytnych runów i uświadomiła sobie, że chyba jest jakaś głupia — nic z nich nie zrozumiała. I nieważne jak bardzo starała się skupić na tym, co czytała, ponieważ kompletnie nic z tego nie zostawało w jej głowie.
Co innego eliksiry. Do tego nie musiała się uczyć. Jakimś cudem po prostu naturalnie i instynktownie wiedziała co z czym, jak, ile razy zamieszać, jak długo podgrzewać, by uwarzyć odpowiedni specyfik. Zupełnie jakby się z tym urodziła. W tym momencie naprawdę żałowała, że nie otrzymała podobnego talentu w każdej z pozostałych dziedzin magicznych.
Westchnęła teatralnie. Kątem oka dostrzegła, że w tym momencie ktoś wszedł do Pokoju Wspólnego i szybkim krokiem przemierza pomieszczenie kierując się w stronę dormitoriów. Monika niezainteresowana prześlizgnęła wzrokiem po sylwetce owej postaci i gdyby nie dziwna chęć, by spojrzeć na ślizgona ponownie, nawet nie zanotowałaby, że to osobnik dobrze jej znany. Co prawda nie był to Brandon, czyli ktoś, kogo pragnęła zobaczyć w tej chwili najbardziej na świecie, ale można było pokusić się o stwierdzenie, że Nevan Fraser znajdował się na drugim miejscu jej listy.
— Nevan! — zawołała więc odruchowo, mając nadzieję, że przyciągnie tym uwagę chłopaka. Ewidentnie jej nie zauważył, o co nie miała do niego żadnych pretensji, bo przecież sama ledwo go poznała. — Wow… wyglądasz… — tu zawahała się na moment. Nie chciała wprost powiedzieć mu, że wygląda gorzej niż źle. — sypiasz cokolwiek ostatnio?
Sama Monika prezentowała się dość zwyczajnie. W końcu ominęły ją te wszystkie przykre wydarzenia, które w ostatnich tygodniach wstrząsnęły szkołą. Wypoczywając w jednej ze szwajcarskich klinik nie miała powodu do zmartwień. Wszystkimi zmartwieniami Moniki Kruger przecież zajmował się jej osobisty ojciec.
Re: Monika Kruger - Retrospekcje
: 07 lip 2023, 22:35
autor: Nevan Fraser
Nie pamiętał, kiedy ostatnio tak źle mu szło z zakuwaniem. Myśli ciagle krążyły wokół Rhi i wydarzeń sprzed kilku tygodni, poza tym wciąż trudno było mu się oswoić z faktem, że wszyscy w szkole wiedza o nim i Gryfonce. Przez to stal się jeszcze bardziej cichy i zamknięty na otoczenie. Kiedy nie spędzał czasu z Rhi, zwykle zaszywa się w bibliotece albo w dormitorium, próbując powtórzyć materiał przed egzaminami. Na jego plus działało to, że zawsze uczył się systematycznie, więc nie było tak, że czegoś nie wiedział. Ale niestety stres robił swoje i nawet oczywiste rzeczy wydawały się być trudne.
Na dodatek Jones zabrała mu miotłę, więc nie mógł polatać by chociaż trochę oczyścić umysł. Kto znał Nevana, ten wiedział, że latanie było dla niego jak oddychanie, więc teraz z przyciętymi skrzydłami męczył się uziemiony.
Słysząc swoje imię zastygł krok za kanapą i spojrzał na Monikę.
- Hm? - Mruknął odwracając się bokiem do dziewczyny.
Jej reakcja na jego wygląd jakoś go nie zaskoczyła. Pielęgniarka suszyła mu głowę o to, by wziął eliksir na sen i się w końcu wyspał. Ale on niekoniecznie czuł brak snu, chociaż zmęczony był, tyle ze bardziej psychicznie.
- Można tak powiedzieć. - Opuścił wzrok, nie czuł się komfortowo w sytuacji, kiedy ktoś zwracał uwagę na jego wygląd. Musiał jeszcze trochę czasu poświęcić, by ogarnąć się.
- Co tam u ciebie? - Zagadnął, chcąc skierować rozmowę na inne tory. Zwłaszcza, że dawno nie widział Moniki i nie mieli okazji pogadać.
Re: Monika Kruger - Retrospekcje
: 18 wrz 2023, 22:37
autor: Monika Lestrange
Jak już wspomniała — Nevan wyglądał źle. Wyglądał nawet gorzej niż Monika gdy trafiła do tej przeklętej kliniki w stanie… No nieważne w jakim stanie. W każdym razie jego oczywiste zmęczenie sprawiło, że Monika mocno się zmartwiła. Poklepała wolne miejsce obok siebie, zachęcając tym Nevana, by także usiadł na kanapie, gdzie mogłaby lepiej mu się przyjrzeć i może coś poradzić.
Ściągnęła brwi, a na jej czole pojawiła się pionowa kreska. Odłożyła na bok książki i rozsiadła się wygodniej, bo skoro Fraser już pojawił się w Pokoju Wspólnym, Monika z pewnością nie powróci do uczenia się i nie było już nawet sensu się oszukiwać.
— Hamilton pozwala ci się tak przemęczać? A to niedobra z niej dziewczyna. — Pokiwała głową z dezaprobatą, przybierając na twarz cwany uśmiech. OCZYWIŚCIE, że wykorzysta obecność chłopaka do zadania mu kilku pytań. OCZYWIŚCIE, że miała na to ochotę od momentu ostatniej rozmowy z Rhinną na boisku. OCZYWIŚCIE, że Kruger była zwyczajnie ciekawska i nie spocznie, dopóki nie wydusi z chłopaka wszystkich szczegółów.
— A u mnie? Po staremu. Szczerze mówiąc, to… nie ma o czym porozmawiać, nic się nie działo — skłamała. Nie czuła się na siłach, by opowiadać Nevanowi o swojej nieplanowanej ciąży i o tym, w jaki sposób sprawiła, że była już ona tylko wspomnieniem. Jeszcze nie.
Re: Monika Kruger - Retrospekcje
: 16 paź 2023, 22:09
autor: Nevan Fraser
Nevanowi nie było na rękę, że jego zmęczenie odbijało się na jego wyglądzie. Wolałby jednak, żeby inni nie zauważali jego stanu i nie przejmowali się nim za bardzo. Monika co prawda należała do grona bliskich znajomych Ślizgona i było to jakby naturalne, że się o niego martwi. Rad nie rad zawrócił i usiadł na kanapie obok Kruger. Wyciągnął się na cala długość opadając w miękkie poduszki. Oparł głowę na oparciu i przymknął oczy. Ciemne cienie pod oczami zdradzały, że Fraser mało spal, a blada cera zdradzała, że ostatnie tygodnie spędzał raczej w murach zamku, niż na powietrzu.
- Większość czasu śpi. - Mruknął wymijająco na to jadowite pytanie. Chociaż nie mial zamiaru się o nie obrazić, bo doskonale wiedział, że Monika robi to dla rozluźnienia atmosfery.
Nevan uchylił oko spogladajac na Monikę z lekkim powątpiewaniem. Zmarszczył brwi, tak że na jego czole pojawiła się głęboką zmarszczka. Zniknęła i nagle się pojawiła, ale skoro nie chciała o tym mówić, nie mial zamiaru jej przyciskać.
- To dobrze. Trochę się zmartwiłem, jak cie tak nagle wcięło. - Zerknął w stronę książek. - Kruger - kujonka, niemożliwe.
Re: Monika Kruger - Retrospekcje
: 17 paź 2023, 15:27
autor: Monika Lestrange
— Naprawdę? — Uniosła brwi. — Niech śpi. Niech oszczędza siły na przyszły rok, bo gdy tylko nasze drużyny się spotkają, Slytherin da im popalić. Ale ty już tego nie zobaczysz, panie studencie. Zdecydowałeś już na jakie studia w ogóle pójdziesz? — zapytała.
Westchnęła przeciągle, gdy mimo wszystko nawiązał do jej nieobecności. Wciąż jednak nie uważała, by mówienie prawdy Nevanowi miało jakikolwiek sens. Generalnie Nevan nie był osobą, którą interesowały plotki i dziewczyna bardzo to w nim szanowała, choć sama należała do ludzi o zupełnie innych zainteresowaniach, ale to kwestia bycia w redakcji plotkarskiej szkolnej gazetki — a przynajmniej tak sobie tłumaczyła.
— Smocza ospa nie wybiera — powiedziała więc, siląc się na neutralny ton. — A teraz niestety muszę nadrobić wszystko to, co mnie ominęło. To i tak ogromna ulga, że nauczyciele dali mi szansę.
Uparła się plecami wygodniej o oparcie kanapy i przekręciła głowę w stronę leżącego obok chłopaka. Czy Monice będzie brakowało Nevana w przyszłym roku? Z pewnością. Był świadkiem większości jej dramatów i był jednym z nielicznych, którzy jej nie oceniali. Cóż, to chyba kolejna rzecz jaką Monika w nim ceniła.
— No ale wracając do Rhinny… to coś poważnego? — zapytała.
Re: Monika Kruger - Retrospekcje
: 18 paź 2023, 10:08
autor: Nevan Fraser
- Nom. Musi dużo odpoczywać. - Kiwnął głową. - Chociaż trochę mnie dziwi, że pozwolili jej tak szybko wrócić do zamku, do szkoły. - Odparł ze zmartwieniem w głosie. Nevan widział, w jakiej kondycji jest Rhi od jej pierwszego dnia w szkole i wcale nie był zadowolony z tego, że jej rodzina postanowiła pozwolić jej na powrót, skoro jeszcze potrzebowała opieki pielęgniarki. Jego cieszyło, że mógł z nią być, ale martwił się, czy tak szybki powrót bardziej jej zaszkodzi.
- Zastanawiam się pomiędzy transmutacją a aurorstwem. Ale chyba raczej bardziej mnie interesuje aurorstwo. - Odpowiedział jakoś bez przekonania. Przez ostatni czas miał bardzo mało energii na naukę i bał się, że zawali egzaminy.
Kiwnął głową na odpowiedź Moniki na temat jej nieobecności. Po czym spojrzał na jej twarz i lekko zmarszczył brwi. Nie drążył jednak tematu przyjmując jej odpowiedź za wystarczającą.
- To dobrze, chyba w niczyim interesie jest robić ci pod górkę. W końcu sporo się podciągnęłaś w nauce i nauczyciele to zauważyli. Szkoda byłoby cię zdemotywować. - Odparł przymykając oczy, było mu wygodnie i nawet trochę udało mu się rozluźnić. Lecz po chwili Monika walnęła pytaniem o Rhi i jego. Chłopak w pierwszym odruchu napiął szczękę i wstrzymał oddech, lecz po chwili westchnął głęboko i spojrzał na Kruger. Pomimo zmęczenia na twarzy Frasera pojawił się lekki uśmiech.
- A jak sądzisz? - Opowiedział pytaniem na pytanie.
Re: Monika Kruger - Retrospekcje
: 26 paź 2023, 13:08
autor: Monika Lestrange
— Napijesz się też? — zapytała, machając różdżką w stronę najbliższego stolika, na którym stała karafka z wodą cytrynową. Przywołała zaklęciem dwie szklanki, napełniła je obie, po czym jedną z nich wręczyła Fraserowi. — Wyglądasz, jakbyś tego potrzebował.
Informacje o Rhinnie Hamilton oczywiście dotarły do uszu panny Kruger. To co mówił Nevan, jak martwił się o gryfonkę idealnie wpisywało się w schemat zakochanej pary. Monika musiała przyznać, że tu nie chodziło nawet o wybór partnerki — to co ją najbardziej szokowało w związku z odkryciem tajemnicy Nevana był fakt, że on w ogóle był z kimś w związku! Przecież przez tyle lat ich znajomosci chłopak nigdy nie wykazywał choćby najmniejszym palcem u stopy jakiegokolwiek zainteresowania płcią przeciwną! Co takiego musiała mieć w sobie Rhinna, że roztopiła serce zatwardziałego ślizgona, jakim był Fraser? Czy to te blond włosy? A może sarnie oczy? A może fakt, że notorycznie wpadała w tarapaty i tym właśnie rozbudziła w Nevanie instynkty… No te instynkty odpowiedzialne za otaczanie drugiej osoby opieką? Tak, to na pewno musiało być to. Rhinna Hamilton była typową dziewczyną w opałach i na to dał się nabrać poczciwy Nevan Fraser.
— Uważam, że aurorstwo by ci pasowało. Jesteś taki niepozorny, Nevan. Wyglądasz jak szczeniak, skrywający w sobie duszę pitbulla. Ludzie ci ufają, a ty możesz z łatwością wykorzystać to do tego, by ich potem łapać na gorącym uczynku. Mam nadzieję jednak, że gdy kiedyś to ja będę tą przyłapywaną, dasz mi taryfę ulgową, tak po starej znajomości — Mrugnęła okiem w jego stronę. — No i tak, będąc aurorem miałbyś możliwość ochrony Rhinny Hamilton przed całym złem tego świata. Wiesz co ja myślę? Myślę, że nie pasujecie do siebie, ale jednocześnie wiem też, że serce nie wybiera. Jeśli twoje bije w rytm jej piosenek o miłości, to kimże jestem, by to kwestionować? Mam tylko nadzieję, że zaprosisz mnie na wasz ślub? Ja ciebie na pewno zaproszę. Jak już znajdę oczywiście idealnego pana młodego.
Re: Monika Kruger - Retrospekcje
: 31 paź 2023, 12:28
autor: Nevan Fraser
Kiwnął głową, kiedy dziewczyna zapytała się, czy chce mu się pić. W sumie to nie zaszkodzi, a na pewno pomoże. Zwłaszcza, że średnio ostatnio o siebie dbał i nawet nie pamiętał, czy dzisiaj na obiedzie był. Wszystko zlewało się w jedno i niezbyt rozróżniał dni od siebie. Nie skomentował słów Moniki o jego potrzebach. Wystarczyło, że wyglądał jak widmo, nie chciał się użalać nad sobą i losem, jaki spotkał jego w związku z Rhi. Martwił się i tyle, dawał z siebie wszystko. Co gorsza, że własnym kosztem.
Przez tych kilka lat Nevan ukrywał wszelkie uczucia wobec Gryfonki, więc nikt nie miał za bardzo okazji przyłapać go na czymkolwiek. Poza tym był metamorfomagiem i potrafił dobrze operować zaklęciami transmutacyjnymi, więc oszukać mógł wiele osób z otoczenia. Poza tym był jak solidny skarbiec, który każdą tajemnicę potrafił przechować bez strachu, że się wygada. Domyślał się jednak, że wiele osób było zaskoczone tym, że on w ogóle kogokolwiek miał, że się zainteresował inną osobą w inny sposób niż koleżeństwo, czy przyjaźń. Otóż, Nevan Fraser od pewnego czasu był oficjalnie zajęty.
Słowa Moniki sprawiły, że chłopak spojrzał na nią z zainteresowaniem. To co o nim mówiła, brzmiało tak abstrakcyjnie, że odrobinę go rozbawiło.
- Ciekawe porównania. Szczeniak i pitbull. - Dopił wodę do końca i odstawił szklankę na stolik. Opadł z powrotem na kanapę przymykając oczy. - Myślisz, że się do tego nadaję?
Słowa o tym, czy są dopasowani do siebie czy nie, które wyszły z ust Moniki sprawiły, że Ślizgon westchnął. Nie wyglądał na oburzonego.
- Zaproszenie masz jak w banku. Dlaczego sądzisz, że nie pasujemy do siebie? Są jakieś wytyczne? - W głosie Nevana nie było ani odrobiny sarkazmu, jego pytanie było tak niewinne, że bardziej się nie dało. Nevan był po prostu ciekawy. Ostatnimi czasy z niewieloma osobami mógł pogadać o różnych sprawach. Monika wróciła i jakoś zrobiło mu się raźniej w tych zimnych lochach.