Strona 1 z 2
Nevan Fraser - retrospekcje
: 24 maja 2023, 9:24
autor: Nevan Fraser
Opis - będzie.
Re: Nevan Fraser - retrospekcje
: 24 maja 2023, 11:26
autor: Nevan Fraser
Poniedziałek, 03.04, drugi tydzień ferii (kontynuacja retrospekcji ze starego forum)
Nevan i Rhi byli przeciwieństwami na wielu płaszczyznach, ale jakoś się dogadywali i miło spędzało im się czas razem. Najwyraźniej jego sama obecność sprawiała, że dziewczyna się uspokajała. Nevanowi nie przeszkadzał jej styl bycia, lubił ją obserwować, kiedy z całym zaangażowaniem działała. Jej mimika, gesty i słowa jasno wskazywały, że nie usiedzi na miejscu i musi działać. On natomiast przy niej był bardziej spokojny, swoje akcje planował i zawsze rozważał słowa, które miał zamiar powiedzieć.
- Na razie jest u dziadków, ale wróci jakoś w połowie tygodnia. - Kiwnął głową. Rhi będzie miała okazję poznać najbliższą rodzinę Nevana, tyle tylko że z siostrą spotka się trochę później.
Zarzucił plecak dziewczyny na ramię i z chęcią objął jej dłoń. Po czym mogli ruszyć na wspomniany spacer. To było przyjemne, móc nie myśleć o tym, że ktokolwiek ich razem zobaczy. Chociaż też czuł się odrobinę dziwnie, bo po ponad roku pilnowania się i udawania, teraz nagle nie musiał być w ciągłej gotowości, na wypadek, jakby ktoś by ich nakrył.
- Jak było u Abi? - Zagadnął po chwili. Pamiętał drogę z Pokątnej do domu Rhi i kierował się tą ścieżką. W Londynie bywał rzadko, głównie jedynie w obrębie magicznych ulic i raczej nie wypuszczał się na pozostałą cześć miasta. Dlatego też jeśli mieli iść do jakiegoś parku albo na deptak, to tutaj musiał liczyć na Rhi. - Znasz jakieś ciekawe miejsce w okolicy, gdzie można pospacerować?
Re: Nevan Fraser - retrospekcje
: 24 maja 2023, 11:45
autor: Rhinna Hamilton
Jak to się mówi, przeciwieństwa się przyciągają. Uzupełniają. Tutaj działało to naprawdę bardzo dobrze, ich przeciwieństwa działały pozytywnie na drugą osobę. Aczkolwiek najważniejsze było to, że szanowali się takimi, jakimi byli. Rhinna nie musiała przy Nevanie udawać, kogoś, kim nie jest i nie chciała być. Dodatkowo - musiała to przyznać - często miała frajdę, gdy zaskoczyła czymś Frasera. A on też lubił ją zaskakiwać, zdecydowanie. I to jeszcze bardziej, niż ona jego...
- Będę miała możliwość poznania jej? Cudownie! ...ale ona chyba o nas nie wie, prawda?
Rhinna jeszcze bardziej zaczela odczuwać stres związany z tą wyprawą. Nevan mógł ją przekonywać, że to nic takiego, że jego rodzice na pewno ją polubią, jednak ona i tak się bała, że ktoś zwróci uwagę, że jest nieodpowiednia dla młodego Frasera. Albo odciąga go od nauki. Albo cokolwiek innego. Można było z pewnością stwierdzić, że dziewczyna zdecydowanie za dużo myślała.
Z uśmiechem na ustach chwyciła jego dłoń i delikatnie się do niego przysunęła, na parę sekund opierając głowę o jego ramię. Był od niej wyższy, ale nie narzekała. Nawet jak mocniej zadzierała czasami głowę, by móc na niego spojrzeć. Było wygodnie tak, jak było.
- U Abi cudownie. Damski wypad był jak najbardziej na miejscu, zwłaszcza... Zwłaszcza po balu.
Hamilton zatrzymała się i pociągnęła Frasera by również się zatrzymał. Przez chwilę nie patrzyła na niego, po czym podniosła spojrzenie wprost w oczy chłopaka. Wzięła głębszy wdech.
- Powiedziałam jej o Lenie. Po balu zaczęła zadawać za dużo pytań, nie dałam rady jej tego wybić z głowy.
Spuściła głowę i wbiła spojrzenie w ziemię. Czuła się źle z tym, co zrobiła, ale Abigail naprawdę bardzo szybko połączyła kropki i ciężko jej było to wyperswadować.
Re: Nevan Fraser - retrospekcje
: 24 maja 2023, 13:25
autor: Nevan Fraser
Właśnie dzięki temu nikt ich nie podejrzewał, o to że są razem. Byli zbyt inni, przynależeli do innych domów, teoretycznie wrogich sobie. Nevan potrafił zaskakiwać i być spontaniczny, lecz działo się to tylko wtedy, kiedy czuł się swobodnie i nie musiał się przejmować otoczeniem. Może i czasami za wiele się przejmował, ale już taki był. Krótki epizod z szajką Rafflesa nauczył go, że trzeba na prawdę być pewnym tego co się mówi i robi, by potem konsekwencje nie dopiekły za mocno. Plus musiał nauczyć się udawać, zwłaszcza kiedy musiał odegrać rolę innego ucznia albo dorosłego.
- Póki co nie, Audrey jest roztrzepana i mogłaby z tej tajemnicy zrobić nie lada sensację. - Zaśmiał się wspominając o swojej siostrze. Mała Fraser była totalnym przeciwieństwem Nevana i już po krótkim czasie, który spędziła w Hogwarcie, stała się popularna wśród uczennic swojego rocznika.
- Ale teraz nawet jeśli jakieś plotki będą, to niewiele czasu zostanie dla plotkarzy. Chociaż ty jeszcze rok zostajesz w Hogwarcie, a ja nie mam pewności, że dostanę się na studia. - Zmarszczył lekko brwi.
- To dobrze. Przynajmniej oderwałaś myśli od złych wspomnień. - Uśmiechnął się już trochę mniej wesoło.
Sprawa Leny i jej ataku nigdy nie zostanie przez Nevana zapomniana i nieważne jak bardzo Rosjanka miała nierówno pod sufitem, akurat tego jej nie zapomni. Utrzymywał kontakt z Leną i się z nią kolegował, ale od kiedy szajka się rozpadła, oddalali się od siebie i coraz mniej widywali.
Po chwili jednak Rhi postanowiła się zatrzymać, co zaskoczyło trochę Nevana i ten zrobił jeszcze krok do przodu. Obejrzał się spoglądając na dziewczynę uważnie, w końcu do niej podszedł. Ale kiedy wyznała, że powiedziała Abi o Lenie i klątwie, Fraser poczuł jakby krew odpływała mu z twarzy i rzeczywiście odrobinę pobladł.
- Wyda nas? - Mruknął zastanawiając się na ile Abi miała poczucie sprawiedliwości wobec krzywdy jej przyjaciół. W tej chwili nie złościł się, a raczej zmartwił. Złość nie miała tutaj sensu i powodu, w końcu co to da, skoro już się stało.
Re: Nevan Fraser - retrospekcje
: 24 maja 2023, 14:22
autor: Rhinna Hamilton
- Nie będzie Ci przeszkadzało, że ktoś się o nas dowie?
Zapytała cicho, delikatnie zaciskając dłoń na jego ręce. W szkole nie pozwoliłaby sobie na okazanie czegokolwiek w stosunku do chłopaka. W okolicy nie mieszkał nikt znajomy, stąd też w tym momencie się tym nie przejmowała. A to była bardzo przyjemna odmiana. Byleby nie weszło im w krew nie ukrywanie się.
- O mnie nie musisz się martwić. I myślę, że kto jak kto, ale Ty na pewno dostaniesz się na studia. Co zrobię, jak nie będę miała swojego ukochanego obok? O, a może udałoby mi się parę razy wymknąć na noc do akademika? Wiem, prefekt to raczej nie przystoi, no ale... ale może?
Hamilton zdecydowanie za bardzo wybiegała myślami w przyszlość. W swojej wizji już widziała, jak siedzi z Nevanem na terenie kampusu, mimo, że do tego jeszcze było jakoś pół roku. Nie wierzyła w to, że Fraser mógłby nie dostać się na studia. To po prostu w jej głowie nie wchodziło w grę. Gdyby tylko wiedziała, co się potem będzie dziać, może nie byłaby tego taka pewna, ale. Na razie żyła w błogiej nieświadomości.
Hamilton nie uniosła na niego spojrzenia, gdy ją zapytał, czy Abi ich wyda. Szybko pokręciła głową. Mimo, że rodzica Abigail byli związani z Ministerstwem, ojciec nawet z Wizengamotem, poprosiła przyjaciółkę by nic nikomu nie mówiła, a to obiecała jej dyskrecję. Wzięła głębszy wdech. Skoro już są przy tym temacie...
- Nie, nie wyda. Prince również wie. I o tym, że byłeś przy tym, kiedy Lena...
Nie dokończyła wypowiedzi. Pamiętała dokładnie rozmowę z bratem na ten temat. Starszy Hamilton nie był zadowolony z tamtej sytuacji, z jej przebiegu, ale również obiecał jej nie suszyć głowy Fraserowi. Rhinna zabrała rękę i splotła ze sobą dłonie przed sobą, wbijając paznokcie w skórę.
- Przepraszam, nie dałam rady utrzymać tego w tajemnicy. Naprawdę mi przykro.
Powiedziała dosadnie, podnosząc głowę i wzrok prosto w tęczówki Nevana. Widać było na pierwszy rzut oka, że naprawdę jest jej przykro z tego, że jak widać nie poradziła sobie całkowicie z tą sytuacją i ktoś inny zauważył jej reakcję na swoją oprawczynię Lenę. Może nawet trochę jej oczy zrobiły się szkliste. Przygryzła wargę i spojrzała w bok, bojąc się trochę reakcji Frasera. Miała wrażenie, że go zawiodła i to tak konkretnie.
Re: Nevan Fraser - retrospekcje
: 25 maja 2023, 11:29
autor: Nevan Fraser
- Nie wiem, już tyle czasu się ukrywamy. - Mruknął nie do końca wiedząc co powiedzieć. Miał wrażenie, że ciągłe obawy przed tym, że ktoś się o nich dowie były czymś naturalnym, jakby to było normalne. A właśnie nie powinno być. Nie byli wrogami, nie stali po przeciwnych barykadach, ich rodziny nie były zwaśnione i mieszkali w jednym kraju. Więc te wszelkie dziecięce tak na prawdę ograniczenia sprawiały, że teraz po prostu popadali w paranoję. - Tak być nie powinno.
Uścisnął palce Rhi w swojej dłoni, cieszył się, że byli poza Hogwartem, Hogsmeade i innymi miejscami, gdzie ktoś mógł nakryć.
- Zobaczymy jak to będzie. - Uśmiechnął się, wolał nie być za pewny siebie, żeby się potem nie zawieść. - Skoro już ci takie pomysły wpadają do głowy, to co to będzie później, pani prefekt? - Zaśmiał się wyobrażając sobie, jak Rhinna próbuje się zakraść do męskiego akademika.
Właśnie, rodzina przyjaciółki Rhinny była za blisko ludzi i instytucji, które mogłyby zechcieć zainteresować się tą sprawą. A wtedy na pewno wyjdzie dużo za dużo faktów na jaw.
Nevan pobladł jeszcze bardziej, kiedy okazało się, że nie tylko Abi wie o ataku Leny, ale i brat Rhinny. No to pięknie. Brakowało tego, żeby starszy brat miał powód do niechęci do Nevana i pytanie, czy będzie się próbował na nim mścić.
- Huh? - Wyrwało się z ust Nevana, widocznie te nagłe wyznania trochę go przytłoczyły. Spojrzał na Rhinnę i jak jeszcze rozumiał, że bratu się zwierzyła, to wyjawienie tej tajemnicy przyjaciółce w tej sytuacji było bardziej ryzykowne.
Przez chwilę spoglądał na Rhinnę nie bardzo wiedząc co powiedzieć, czy się złościć, czy panikować, czy co. Kostki domina w tej chwili mogły ruszyć w każdym kierunku i nawet jeśli Rafflesa przepadło, to wciąż pozostawała Lena, Aleks i on. Po chwili wziął głębszy oddech, musiał opanować lawinę myśli i metamorfomagię, by nie zaczął nagle na środku ulicy zmieniać kolorów. Chociaż jeśli mu się przyjrzeć, to jego włosy pociemniały dość wyraźnie.
W tej chwili pozostało mu tylko jedno, podszedł do Rhi i przytulił ją obejmując ramionami. Rozumiał, że musiało być jej ciężko i w tej chwili nie powinien robić jej wymówek, że ryzykuje nie tylko własną przyszłością, ale i innych osób.
- Będzie dobrze, to nie twoja wina. - Odezwał się ciepło, nie chcąc okazać przed Rhi swoich obaw i złości. Najwyżej dostanie kiedyś od Pirnce'a w mordę, jeśli kiedyś da mu kolejny powód do złości na siebie. Gorzej z innymi konsekwencjami. Lecz liczył na to, że skoro teraz szajki Petera nie ma, to nic się nie zadzieje.
Re: Nevan Fraser - retrospekcje
: 25 maja 2023, 11:54
autor: Rhinna Hamilton
Słysząc jego słowa pokiwała w pierwszym momencie jedynie głową. Ukrywali się, bo nie chcieli, by komukolwiek stała się krzywda. Gdy cokolwiek zaczęło się między nimi dziać, Nevan kumplował się z szajką Petera, z którym Hamiltonowie nie do końca się dogadywali. Tak było bezpieczniej. Ale czy teraz tak musiało być?
- Może... Masz rację, nie powinno, więc może... Może możemy się przestać ukrywać?
Mruknęła cicho, wbijając spojrzenie w chodnik przed sobą. Po chwili przemyśleń jednak stwierdziła, że bardzo przykro się zaczęło ich spotkanie i tak też nie powinno być. To miało być kilka radosnych dni w towarzystwie Nevana, a ona mu tu już ze smutami wyjeżdża! Hamilton, proszę wziąć się w garść. Wróciła do niego spojrzeniem i uśmiechnęła się już nieco weselej.
- Pomyślimy nad tym. Teraz jednak muszę się Tobą nacieszyć, a nie myśleć o naszych tajemnicach.
Powiedziała bardzo wyraźnie, przymykając na parę minut oczy.
Gdy Nevan ją przytulił, wtuliła się w niego momentalnie. Cisnęło jej się na usta, by go jeszcze parę razy przeprosić, ale już tego nie zrobiła.
- Jestem pewna, że ani ze strony Abigail, ani ze strony Prince'a nikt się o tym nie dowie. Temat zakończony, nie ma co do tego wracać. Kiedyś też się na Lenę uodpornię, zobaczysz! Ale chciałam Ci bardzo podziękować, że ją odciągnąłeś na balu. Dzięki temu temu mogłam spokojnie odejść stamtąd...
Niby nic, ale Fraser stanął na wysokości zadania. Nie chciała, by musiał inaczej reagować, niż tylko odciąganie. Ale wróćmy do innego tematu...
Gdy zadał jej pytanie, co będzie później, nie była w stanie mu odpowiedzieć. Ale mogła wymyślić coś, co będzie wcześniej. Przechyliła delikatnie głowę, pochylając ją również nieco w dół. Na jej twarzy pojawił się uśmieszek, który zawsze zwiastował głupie pomysły z głowy Rhinny.
- Później to nie wiem... Ale wcześniej może się coś wymyśli... Na przykład - kiedy widzę Cię w łazience prefektów?
Rzuciła te słowa jak gdyby nigdy nic. Ot tak, najzwyczajniej na świecie. To, że ją to ruszyło w jakikolwiek sposób mógł rozpoznać po rumieńcach na jej twarzy. Aczkolwiek, jak to Rhinna, musiała dopowiedzieć coś, czego nie powinna dodawać.
- Wolę tam Ciebie zdecydowanie, niż Jarse...
Zamilkła momentalnie, gdy skapnęła się, co właśnie rzuciła za hasło. Nevan nie wiedział o tym, że Jarsen nakrył Hamilton w łazience prefektów, do tego jeszcze w samym ręczniku - olaboga - i Rhinna nie była pewna, czy chciała mu o tym mówić. Niby gdzieś słyszała jakieś plotki po tym, jak taplała się w błocie z Samuelem po tym nieszczęsnym treningu Quidditcha, ale puszczała je mimo uszu. A to było coś, o czym nikt - chyba? - nie wiedział. Odchrząknęła cicho.
Re: Nevan Fraser - retrospekcje
: 25 maja 2023, 12:58
autor: Nevan Fraser
Pytanie Rhi nie spotkało się z szybką odpowiedzią. Nevan nie wiedział do końca na ile był gotowy na to, by po prostu pokazywać w publicznie uczucia wobec Rhi. Na pewno będą na językach wszystkich uczniów, będzie wokół tego sporo zamieszania a każde odczuje na własnej skórze moc polotek w Pokojach Wspólnych. Nevna ze swoją naturą spokojnego chłopaka, który woli spokój i ciszę nie do końca chciał się zgodzić na zwrócenie na siebie uwagi większości szkoły.
- Szczerze to nie wiem... - Odparł zgodnie z prawdą i trochę mu ulżyło, że Rhi nie wymagała jego deklaracji już natychmiast. Mieli faktycznie sporo czasu dla siebie i powinni się nim cieszyć.
Lecz niestety pewne inne, przykre tematy skutecznie im nie pozwoliły cieszyć się tym spotkaniem. Miał nadzieję, że zaufanie Rhi do brata i przyjaciółki nigdy nie zostanie zdruzgotane i nikt już więcej tematu Leny i Rhi nie poruszy. Na balu widział, że jest źle i musiał coś zrobić, a żeby zmniejszyć intensywność zamieszania musiał odciągnąć Lenę od Rhi.
- To nic takiego. - Mruknął przymykając na chwilę oczy. Dobrze, że w końcu zdecydował się na ten bal przyjść, głównie właśnie dlatego, żeby pilnować obu dziewczyn, by nie doszło do żadnej przykrej sytuacji.
Zmiana tematu i przejście do łazienki prefektów sprawiło, że lekko się zdziwił.
- W łazience prefektów? - Nevan jakoś nigdy nie miał zacięcia do tego by się zgłaszać na prefekta. Nie czuł się odpowiedni do tej roli. Ale nim zdążył cokolwiek jeszcze powiedzieć, Rhi wypaliła z Jarsenem. Chłopak zmarszczył brwi odsuwając się odrobinę do Rhi, by spojrzeć na nią. - Co do tego ma Jarsen?
Re: Nevan Fraser - retrospekcje
: 25 maja 2023, 13:22
autor: Rhinna Hamilton
Gdyby zależało jej na tym, żeby ludzie o nich wiedzieli, już dawno męczyłaby go o przyznanie się i zrezygnowanie z tajemnicy. Rhinna podeszła do tego na zasadzie - jest ciekawiej. Jest wygodniej, bo nie muszą odpowiadać na dziwne pytania. Oczywiście, że prawdopodobnie zaraz i tak się to skończy. Będzie im ciężko utrzymać tajemnicę, gdy Fraser skończy szkołę, ale jakoś jej to w tym momencie nie obchodziło. Nie zamierzała też wywierać jakiejkolwiek presji. Było dobrze tak, jak jest. Nie trzeba było tego na siłę zmieniać.
Uśmiechnęła się do niego nieco cieplej, dając mu do zrozumienia, że jest to temat nie na teraz. Po ponad roku ukrywania się, decyzja nie powinna zostać podjęta jako hop siup. Przynajmniej, jeśli nic się nie działo.
- To dużo. Gdyby Lena Cię cisnęła, mogłoby nie być ciekawie. A tak... Nie musiałam się z nią użerać.
Zamrugała oczami, wściekła na siebie, że palnęła o tym Jarsenie. Temat mógł być taki fajny, mogla tak ładnie go pociągnąć, a teraz? Westchnęła cicho i zarumieniła się. Nie powinna, ale nie mogła nad tym zapanować.
- No bo... Jakiś czas temu po obchodzie poszłam wziąć kąpiel w łazience prefektów i... Samuel był tam.. Skubany ukrył się pod zaklęciem kameleona, skapnęłam się, że ktoś tam był, gdy wchodziłam do wody. Jakiegoś psikusa nam chciał zrobic, wywiązała się dość niemiła sytuacja, trochę się poszarpaliśmy... Ale nic się nikomu nie stało!
Powiedziała na sam koniec, kierując wzrok w stronę chłopaka. No, taka była prawda. Nevan nie musiał znać szczegółów. Tam się dużo dziwnych rzeczy działo. Samuel był dość... specyficznym człowiekiem. Jeszcze nie zdołała mu nosa utrzeć za kradzież kafla, a tu też czekało ogarnięcie po pojedynku, który notabene przegrała no i paru innych rzeczy...
- O! Zapomniałabym, powiedziałam coś jeszcze Abigail...
Chcąc zmienić temat, klasnęła w dłonie i spojrzała z uśmiechem na ustach na chłopaka. Nie, nie wydała ich, chociaż było blisko. Ale obiecała mu, że tego nie zrobi. Już wtedy, w sali pierwszorocznych. Wspięła się delikatnie na palce, zatopiła swoje usta w wargach chłopaka w czułym pocałunku, po czym gdy się odsunęła, uśmiechnęła się bardziej niewinnie.
- Powiedziałam jej, że podoba mi się taki jeden Ślizgon - Nevan Fraser...
Przymknęła powieki i przechyliła głowę w bok. Po chwili jednak westchnęła i spojrzała na niego, uprzednio przewracając oczami. Wzięła głębszy wdech.
- Zrobiłam to, bo chciała mnie swatać z jakimś Krukonem z VI roku, a tego bym nie chciała...
Re: Nevan Fraser - retrospekcje
: 29 maja 2023, 7:28
autor: Nevan Fraser
Moment, kiedy lepiej się poznali i w końcu coś pomiędzy nimi zaiskrzyło nie był najlepszy, by obwieszczać wszem i wobec, że Ślizgon zakochał się w Gryfonce. Wtedy Nevan sporo czasu spędzał z Rafflesem i jego szajką, na pewno by mu nie odpuścili i Rhi mogło coś grozić. Lecz mimo wszystko i tak oberwała, a Nevan nie pogodził się z tym, że nie powstrzymał Leny.. Teraz sytuacja się nieco zmieniła i mogli mieć więcej swobody, lecz niestety paranoja weszła Fraserowi w krew i obawiał się reakcji ich najbliższego otoczenia. Na szczęście do końca szkoły miał już niedaleko.
Z ulgą przyjął zmianę tematu i chociaż odrobinę czuł się podbudowany, że przynajmniej na balu spisał się dobrze.
- No cóż, Lena potrafi być jak pijawka. Przyczepi się i męczy póki się jej nie przegoni. - Westchnął cicho martwiąc się, co to będzie, kiedy go w Hogwarcie zabraknie.
Zmartwienia odnośnie morderczych zaklęć i wrednych koleżanek po chwili zostały brutalnie zepchnięte w niepamięć, kiedy Rhi wspomniała o Jersenie, łazience prefektów i podglądaniu. W pierwszym momencie Nevana zamurowało, dla niego kitranie się pod zaklęciami w łazience, żeby podglądać dziewczyny było poniżej godności.
- Poszarpaliście? - Nevan zgłupiał wysłuchując tych wyjaśnień. Najbardziej jednak go niepokoiło to, że Samuel miał w ogóle takie ciągoty i ukrywał się w łazience, podglądał i atakował dziewczyny w samych ręcznikach. - Zboczeniec... Niech no ja go dorwę. - Wysyczał przez zęby wyraźnie zły.
Próba uspokojenia Nevana była trudna, ponieważ chłopak spiął się i najeżył po same czubki jasnych włosów. Rhi musiała nie lada się wysilić, by skupić myśli wkurzonego Frasera na tu i teraz, gdyż w myślach ten już planował zemstę na Jersenie. Coś jednak drgnęło, Nevan przymknął oczy i odwzajemnił pocałunek na początku spięty, lecz po chwili już zdecydowanie czulszy.
- Co ja z tobą mam... - Wymamrotał pochylając się nad dziewczyną. - I jak ja mam szkołę kończyć w tym roku? Hm?