Duży Zabini,
Co to za bezpośrednie pytanie?
Taylor
Naprawdę?…
I jak Ci się podobało?
Taylor
Drogi Zenie,
Terapię? Po czym? Czy Alice znów namieszała Ci w głowie?
Ściskam,
Monika
Nie jestem w tym tak dobra jak Ty, poza tym nie chciałabym Ci grzebać w głowie. Spotkajmy się gdzieś, gdzie będę mogła rozłożyć swoją przenośną myślodsiewnię.
Już się boję.
Monika
Powiem Ci szczerze,
Dowiedziałam się po fakcie… nie mówiłam nic bo nie sądziłam że to kiedykolwiek wyjdzie.
Przyznam że nadal jestem pełna podziwu… wiesz… tego tam…. Szkoda że to jednak nie byłeś Ty…
Taylor
Upadłeś na głowę, Zabini. Chyba nie może być aż tak źle, żeby wyciągać z szafy stare trupy? Parkinson dobrze radzi sobie bez Ciebie i Ty też powinieneś o niej zapomnieć.
Daj znać kiedy chcesz się spotkać.
Monika
Zen,
Nie wiem jakim cudem można byc przeciwko Tobie. W porządku, gdzie i kiedy?
Alice
Zabini,
Od kilku miesięcy zastanawiam się, dlaczego stchórzyłeś i nie pojawiłeś się na błoniach. Czyżbyś nadal miał problemy z zapięciem rozporka?
Brandon
Sam tego chciałeś. Widzimy się wieczorem.
Twój Pan