Dziewczyno z oczami, jak czarna smooooooła!
Zakochany Keniuniu pisze do Ciebie z zapytaniem... Co się stało? Czemu Iris nie jest pałkarką? Podobno macie jakiegoś nowego ścigającego? Rzuć jedynie informacje koledze, czy to ktoś, kogo mam się bać!
Kiedy się widzimy? Mam wrażenie, że od czasu wakacji chodzisz, jak osa!
Kenneth
Nie uwierzysz mi! Chelsea Cox. Nie wiem, czy coś z tego będzie, ale wyobraź sobie, że z Minkiem przywołałem duch Helgi Hufflepuff i młoda Helga wyglądała, jak Chels! SZOK I NIEDOWIERZANIE. JA NIE MOGĘ NIE PATRZEĆ JEJ W BIUST, SUZKA! TO TAK DZIAŁA? DRAMAT!
Właśnie się dowiedziałem, że to pieprzony Verildi! Jego ojciec to taki kozak na miotle, że ja zwariowałem właśnie! Grubo! To czas oddawać walkowerem mecze, ha! Nie no, żartuję, złoimy wam dupska, chociaż byście się składali z samych gwiazdek!
Dobrze, Suzek. Żaden problem. Powiedzialbym, że możesz wpaść do mnie do dorma, ale tu same stulejarze siedzą. Lepiej będzie w szatni gdzieś, albo po treningu skoczymy na czekoladę do kuchni. Skrzaty mnie kochają.
Kenneth
Notka: nie wyglądasz dobrze podczas treningów. Jesteś wściekła, widzę to. Przyjdź na nasze trybuny o wschodzie we wtorek. I nie pytaj, skąd wziąłem ten prezent i komu co musiałem zrobić.
Prezent: pudełko wysokiej jakości pasty do miotły, top shelf, taka, że generalnie nie stać na nią uczniów
eliksir regeneracji sygnowany przez V.Kruma z notatką: wypij to przed meczem Błękitnych. Świetnie nawadnia i da Ci nieco mocy. Zen
Pani kapitan powinna być ciepło ubrana a nie chodzić w krótkich spódniczkach. To rozprasza drużynę. Szczególnie Victora i nawet Zena. Rhys
Prezent: naprawdę dobrej jakości bryczesy miotlarskie w trzech kolorach: czarne, zielone, ciemno-szare; termoaktywne, pokryte łuską smoka na kolanach i łydkach, świetnie opinają tyłek.
Kupiłem je, gdy byłem w podróży. Zapomniałem, że nie jesteśmy już razem, ale nie chcę ich zwracać. Przydadzą Ci się pewnie. Richard
prezent: Najnowszy model gogli do Quidditcha, sygnowany z boku nazwiskiem Castellani, model specjalnie wycięty w sokolniczy dziób z nakładką ochronną na nos (tak, jakby dziób go zakrywał). Z zewnątrz pokryty magiczną powłoką, która przyciemnia je (nie widać oczu noszącego) i chroni od słońca. Dość drogie cacuszko.
Fantastycznie nadają się do robienia bardzo twardych i zabójczych śnieżek. Tak słyszałam.
Flo
Prezent: własnoręcznie robione rękawiczki
Notka: Oby Ci słuzyl.
Prezent: Album, ozdobiony elegancką okładką z miękkiej skóry w odcieniach błękitu i bieli, nawiązując do kolorów Błękitnych. Na okładce znajdował się subtelny wzór ze złotym motywem miotły i kafla. W środku albumu znajdowały się puste strony, które Suzie mogła wypełnić zdjęciami, wspomnieniami, rysunkami lub dowolnymi wpisami.

Na pierwszej stronie albumu Victor umieścił zdanie po hiszpańsku, które brzmiało: "Dla wszystkich chwil, w których jesteś tylko sobą." Pod wpisem przyklejone jest małe piórko, które na pewno rozpoznała. Obok piórka szkic. Szkic ich szatni.

VM
Suzi...
Lubię Twoje rumieńce.
Mam jeszcze kilka tajemnic, może kiedyś odważysz się je poznać.
Dziękuję za kolejne słodkości... no i liczyłem na taką wiadomość
~Vik
No to wyobraź sobie, że rumienić też Ci się wolno. No i uśmiechać, bo myślę, że teraz to robisz... a pięknie się uśmiechasz, choć rzadko.
Verildi ma jakieś majaki, w przeciwieństwie do niego, nie wpatruję się w ludzi niczym czekający na odpowiedni moment skorpion.
Umiem się zachować i na pewno nie zrobię nic, co mogłoby Cię naprawdę zawstydzić, lub wystawić na szwank Twoją godność.
Tym bardziej na boisku.
P.S. Czekam na koleją po treningową reprymendę od Pani kapitan. To bardzo mnie zmotywowało do cięższej pracy.
~Vik