Leslie,
Usłyszałem plotki o których mnie ostrzegałaś. Czaję czemu się ich obawiałaś, ale to nic dla mnie nie zmienia. Nie żałuję żadnej sekundy, no... Może poza tym momentem jak zacząłem pierdolić od rzeczy. Ale poza tym to wciąż jesteśmy Leslie i Willem.
Wyjaśnia to trochę na temat balu i tego co działo się jak odpłynęliśmy, nie powiem że nie. Mam nadzieję że masz już tamten temat za sobą i mogę tylko zaoferować się jako wsparcie jeśli potrzebujesz. I cały asortyment Zonko.
Huxley
PS Mogę też dorzucić ziółka na przeczyszczenie albo żel powodujący wypadanie włosów, niby jest do depilacji ale kto nie powiedział że nie można go stosować na głowę, nie?
Leslie,
Już wiem czemu nie trafiłaś do Ravenclaw. Co gorsze, może właśnie odkryłem fetysz łysych ślizgonek? Parkinson, ta z cyckami, jakiś czas temu tak chodziła i wciąż wyglądała dobrze. Co do obsrania to nawet nie komentuję. No bo TAK TEGO WŁAŚNIE PRAGNĘ ŻEBYŚ UTKNĘŁA W KIBLU.
Ale wracając do tematu - TO DLA TWOJEGO KUZYNA, nie dla Ciebie ciołku. Ale nie, to nie.
Huxley
LESLIE.
Kiedy uciekasz z domu?
Nie mów, że ten szlaban to na serio.
Nawet nie wiesz jak mnie nosi żeby gdzieś spierdzielić.
Uwierzysz, że ta mała menda zwana moją młodszą siostrą cały czas za mną łazi? Tony'ego wcięło to mam bagaż w postaci dziewięciolatki.
Ratuj.
Chcę stąd iść, w końcu możemy bawić się w najlepsze bez tych głupich regulaminów.
Muszę odreagować te ciśnięcie o SUMy.
Ukradłem Tony'emu piwo korzenne z kufra.
Lepiej coś wymyśl bo wypiję sam.
Możesz udawać moją dziewczynę i przyjechać na parę dni do Doliny Godryka.
Odpisz.
Ale szybko.
Bo czekam.
ARCHIE
LESLIE,
Znasz mnie tyle lat i dopiero zauważyłaś, że postarałem zmysły? No wiesz Ty co.
Na obsrane gacie Merlina, aż taki rygor? Zero litości? Ech...
Czy mam zebrać ekipę ratunkową i Cię odbić?
Mogę Cię uprowadzić tylko przetransmutuję się w Tony'ego.
Wiesz jak wygląda rozmowa z przyzwoitką za plecami... Nic ciekawego sie nie zrobi.
Jasne, będę, mam jeszcze ze dwa dni zanim mama zabiera nas do dziadków gdzie będę udawać grzecznego wnuczka. Wiesz, dadzą kasy to pocierpię i ugryzę się w język.
Jakieś pomysły co można zrobić mając obok siebie golema więziennego?
ARCHIE
PS Szlabany mi się upiekły za to, że napisałem SUMy. To i tak więcej niż mama oczekiwała. Wiesz, jeśli mnie zamkną to rozniosę pokój po trzech dniach więzienia. Wszyscy dobrze wiedzą, że muszę być wolny bo wtedy energię ciskam w inne rzeczy niż w ściany.
Szanowni Państwo,
Z radością zapraszamy, wraz z osobą towarzyszącą, na uroczystość zaślubin Moniki Kruger i Persheusa Lestrange, która odbędzie się dnia 31 sierpnia 2024 o godzinie 15:00 w posiadłości państwa Lestrange.
To niezwykłe wydarzenie będzie symbolem połączenia dwóch wspaniałych rodów, które od lat pielęgnują tradycje i wartości rodzinne. Wasza obecność będzie dla nas zaszczytem i radością.
W związku z ostatnimi wydarzeniami, w trosce o bezpieczeństwo zarówno gości, jak i państwa młodych, uroczystość będzie monitorowana przez najwybitniejsze jednostki aurorskie.
Z wyrazami szacunku i nadzieją na wspólne świętowanie,
Rodzina Kruger & rodzina Lestrange
(Nie)kochana kuzynko,
Serdecznie dziękuję Ci za czekoladki urodzinowe. Przez nie musiałem wyrzucić moje ulubione spodnie!
Jeszcze się policzymy.
PS. Mam nadzieję, że już Cię rozdęło.
Brandon
Leslie,
Nie miałam za bardzo okazji porozmawiać z Tobą na ślubie, wyglądało na to jednak, że bawiłaś się całkiem dobrze?
Nie wiem, czy widziałaś co odwalił TWÓJ KUZYN. Musze Ci to opowiedzieć. Przyjdź do toalety… wiesz której. Jakoś tak zaczęłam całkiem lubić zapach chloru o poranku. Jutro przed kolacją? Chciałam też spytać o… no wiesz co.
Monika
Cześć, kuzynko!
Szybkie pytanko - to prawda, że zostałaś siedzieć? Takie słuchy krążą po akademiku.
Jak tam potomstwo? Hanka już użyła wieszaka?
Sama Wiesz KTO
Kochana Kuzynko,
Chciałem Ci z całego serca życzyć zdrowych, spokojnych, spędzonych w rodzinnym gronie Wesołych Świąt.
Mam nadzieję, że kiedyś między nami nastanie pokój i raczysz łaskawie mi wybaczyć.
Brandon
Ps.: Jest mi niezmiernie przykro, że zaklinowałaś się przy porodzie z Czarusiem. Dowiedziałem się niedawno, ale…to wiele tłumaczy. Hehehe.
Droga Leslie,
Dawno nie mieliśmy kontaktu. Nie, żebym z tego powodu płakał, ale... jestem już innym człowiekiem, wiesz?
Może chciałabyś się ze mną spotkać i wysłuchać tego, co mam Ci do powiedzenia? Tamtego Brandona już nie ma. Jestem grzeczny jak nigdy.
Co Ty na to?
Brandon