Strona 2 z 2

Re: Flora Wilson - Wolontariat w cieplarniach Hogwartu

: 20 lip 2023, 15:27
autor: Flora Wilson
No dobra, zapach w niczym jej nie dopomógł, co nie da się ukryć było nieco dobijające skoro już naruszyła swoją dumę dla tego celu. Częściowo jednak czuła ulgę, gdzieś w głębi duszy bała się trafić na zapach Elektry, wciąż nie wiedziała gdzie znajduje się granica jej wytrzymałości emocjonalnej. Jedziemy ze wzrokiem i dotykiem w takim razie. Zaczęła oglądać każdy z tomów bardzo dokładnie doszukując się jakichkolwiek motywów związanych z wężami, łuskami, ale też z kluczami bo czemu by nie. Może oprócz tego jakieś charakterystyczny znak jak podpis albo nazwisko kojarzące się z Fyodorovą. Cokolwiek co mogło kojarzyć się z tą dziewczyną albo Salazarem. Nawet kolor zielony.
Co chwilę nerwowo nasłuchiwała czy kroki które słyszała wcześniej w ogóle zbliżają się w jej stronę, albo może namalowana dziewczynka zaczyna gadać, czy to w celu rozproszenia intruza czy zdradzając zaufanie Flory. Nie spędziła na poddaszu więcej niż kilka minut, ale czuła jakby trwało to wieki przez stres związany z całym przedsięwzięciem. Musiała znaleźć o co chodziło byłej puchonce i nie wyobrażała sobie powrotu do cieplarni bez tego.

Re: Flora Wilson - Wolontariat w cieplarniach Hogwartu

: 20 lip 2023, 15:34
autor: Mistrz Gry
 ! Wiadomość z: Mistrz Gry
Każdy z dzienników wyglądał jakby należał do różnych członków domów Hogwartu, jeden miał bardzo gładką fakturę i lwa na grzbiecie, drugi nieco chropowatą i orła, trzeci zaś był stworzony ze skóry miłej w dotyku a na grzbiecie widniał borsuk, czwarta okładka wyglądała jakby imitowała skórę węża i też taki symbol widniał na niej.
Kroki nagle ucichły a usłyszeć mogłaś jak dziewczynka z obrazu zaczyna śpiewać i śmiać się i zaraz zaczęła gadać.
Tik Tak.

Re: Flora Wilson - Wolontariat w cieplarniach Hogwartu

: 20 lip 2023, 15:49
autor: Flora Wilson
Jakoś nie wyobrażała sobie żeby informacje o Komnacie Salazara znajdowały się w dzienniku kojarzącym się z Helgą Hufflepuff, nawet jeśli jej dziewczyna... Była dziewczyna? Częściowo dziewczyna-częściowo jakiś psychol? W każdym razie była puchonką. Może i Flo czasem okazywała się zaskakująco tępa, w tej sytuacji i z ilością czasu jaką miała, niewiele jej opcji zostało. Zmniejszyła ślizgońską książkę i upchnęła ją w kieszeni spodni, dzienniki gryfoński i puchoński umieszczając w dwóch przeciwnych krańcach pomieszczenia ale tego z Ravenclaw jakoś nie umiała wypuścić z rąk. W końcu wepchnęła krukoński dziennik za pasek spodni na plecach ukrywając go pod luźną koszulą którą miała na sobie. Niby niezwiązane ale ostatecznie była uczennicą niebieskich, ciekawość i potrzeba wiedzy były cechą wrodzoną a ona bardzo chciała wiedzieć co takiego może znaleźć i w tym tomie. W jakiś sposób było to jej dziedzictwo, a przynajmniej tak sobie wmawiała.
Wsłuchując się w to co działo się na zewnątrz i korzystając z zamieszania jakie wywoływała namalowana dziewczynka rzuciła na siebie znowu zaklęcie kameleona i zatrzymała się bez ruchu niedaleko od drzwi. Czekała aż kroki się wycofają i osoba pójdzie dalej, pierwszą zasadą skutecznego uniknięcia złapania było nie ładowanie się prosto pod nogi przeciwnika. Tyle wiedziała, ostatecznie co pełnię musiała skradać się po korytarzach szkoły.

Re: Flora Wilson - Wolontariat w cieplarniach Hogwartu

: 20 lip 2023, 16:09
autor: Mistrz Gry
 ! Wiadomość z: Mistrz Gry
Brawo, skutecznie ukradłaś dwa dzienniki.
- Pierwszy - póki wąż połyka swój ogon nie jesteś w stanie otworzyć dziennika.
- Drugi - jest bardzo łatwo otworzyć, wystarczy nacisnąć w odpowiednim miejscu a klamra sama odskoczy, w środku znajdziesz zapiski jakiegoś ucznia i część z nich znajdziesz po angielsku a część w cyrlicy. Jest tam mnóstwo obrazków przestawiające różne części ciała, rośliny i może nawet przepisy i zaklęcia uzdrawiające. Dziennik widać ma wiele lat, możliwe, że pamięta nawet czasy sprzed bitwy o Hogwart.