Re: Nevan Fraser - retrospekcje
: 29 maja 2023, 10:34
Nie zamierzała go namawiać na zmianę zdania. Zresztą, nie obchodziło ją danie innych ludzi. Często powtarzała, że mogą sobie inni gadać, ona dbała tylko o zdanie chłopaka przed nią. W porównaniu do Nevana również przejmowała się mniej chociażby sytuację z Leną. Nie widziała w niej jakiejkolwiek winy Frasera, ale znała jego podejście. Cieszyła się natomiast, że wszystko sobie wyjaśnili i było jak dawniej. W jakimś stopniu.
- Lena potrafi być jak pijawka, ale mam świetnego chłopaka, który nie pozwala, bym przebywała w jej towarzystwie.
Rzuciła z uśmiechem na ustach, obejmując Nevana rękami w pasie i przytulając się do ninego. Ona cały czas miała w głowie, że Nevan będzie niedaleko w razie co w następnym roku, stąd też w jej głowie nie pojawiały się męczące i dołujące myśli. Odrzucała je czym prędzej.
Slysząc jego słowa o Jarsenie, zamrugała oczami. Nie chciała wdawać się w szczegóły, co konkretnego tam się działo, bo już wystarczająco Fraser był na niego zdenerwowany, stąd też postanowiła zakończyć temat. Musiała jednak przyznać sama przed sobą, że ciepło jej się na serduszku zrobiło. Chociaż nie była do końca zadowolona, że Nevan jest aż tak na niego wściekły (dbała o spokój swojego chłopaka w końcu!) to... No, musiała przyznać, że było to miłe.
Uśmiechnęła się niewinnie, słysząc jego ostatnie stwierdzenie. Wysunęła koniuszek języka i przygryzła go deliaktnie.
- Siedem światów i jeszcze ósmy za pasem... Mam nadzieję, że mimo wszystko spokojnie skończysz szkołę. Bez problemów.
Wsunęła dłoń po jego karku na policzek i pocałowała go raz jeszcze. Koniec złych tematów. Teraz już tylko zabawa i miłe spędzanie czasu. Gdy odsunęła się od niego, na jej twarzy pojawił sie radosny uśmiech. Złapala go czym prędzej za rękę i pociągnęła w dalszą drogę.
- Pierwszy przystanek, Pokątna. Ale wiem, gdzie możemy potem się przejść na spacer! Nie pożałujesz!
- Lena potrafi być jak pijawka, ale mam świetnego chłopaka, który nie pozwala, bym przebywała w jej towarzystwie.
Rzuciła z uśmiechem na ustach, obejmując Nevana rękami w pasie i przytulając się do ninego. Ona cały czas miała w głowie, że Nevan będzie niedaleko w razie co w następnym roku, stąd też w jej głowie nie pojawiały się męczące i dołujące myśli. Odrzucała je czym prędzej.
Slysząc jego słowa o Jarsenie, zamrugała oczami. Nie chciała wdawać się w szczegóły, co konkretnego tam się działo, bo już wystarczająco Fraser był na niego zdenerwowany, stąd też postanowiła zakończyć temat. Musiała jednak przyznać sama przed sobą, że ciepło jej się na serduszku zrobiło. Chociaż nie była do końca zadowolona, że Nevan jest aż tak na niego wściekły (dbała o spokój swojego chłopaka w końcu!) to... No, musiała przyznać, że było to miłe.
Uśmiechnęła się niewinnie, słysząc jego ostatnie stwierdzenie. Wysunęła koniuszek języka i przygryzła go deliaktnie.
- Siedem światów i jeszcze ósmy za pasem... Mam nadzieję, że mimo wszystko spokojnie skończysz szkołę. Bez problemów.
Wsunęła dłoń po jego karku na policzek i pocałowała go raz jeszcze. Koniec złych tematów. Teraz już tylko zabawa i miłe spędzanie czasu. Gdy odsunęła się od niego, na jej twarzy pojawił sie radosny uśmiech. Złapala go czym prędzej za rękę i pociągnęła w dalszą drogę.
- Pierwszy przystanek, Pokątna. Ale wiem, gdzie możemy potem się przejść na spacer! Nie pożałujesz!