- Ta różdżka... Mogła... Mogła być pewnej dziewczyny. Jasne włosy, musi być młodym animagiem. Widziałem przemianę w fretkę? Gronostaja? Łasicę? Jeden z częściowo zmienionych wilkołaków złapał ją w tej formie... - Skrzywił się wymownie, bo porwanie uczennicy nijak nie było dobrym znakiem. Ani to, co słyszeli kilkadziesiąt minut temu z ust samego Fenrira. Zapowiedź czegoś, czego się nie mieli spodziewać. Przyszłości, która w obecnym momencie była zachwiana w podstawach i nad sobą miała ciemne widmo kłopotów, jakich magiczne społeczeństwo nie chciało pamiętać. Greyback na szczęście nie zdążył sprosić na to pobojowisko kolejnych śmierciożerców, by zaaplikować w okolicę zamku sam Mroczny Znak. To, co dorośli tu widzieli było jednak jednoznaczne. Jest źle. A będzie gorzej.
Finalne obrażenia:
- Elektra Fyodorova - zdrowie po walce: 45/100, szybkość powrotu do zdrowia: min. tydzień - pazury wilkołaka rozorały Ci plecy i uda, gdyż wbił się on perfekcyjnie w szczyt przy szyi, a pociągnął nimi aż po kolana, jednym bolesnym ruchem; ból odciął Ci świadomość w dobrym momencie, jednak rany nie są na tyle głębokie, żebyś musiała być w Mungu - przeniesiona do Skrzydła Szpitalnego z zakazem ruszania się, co w zasadzie szybko ogarniesz sama, gdyż rozmiar Twoich ran jest makabryczny, a eliksiry nie za bardzo chcą pomagać na ból; rany goją się stosunkowo znośnie, ale blizny - mogą zostać, zależne jest to od Ciebie; nie zostałaś ugryziona - nie ma szans na przemianę.
- Flora Wilson - zdrowie po walce: 40/100, szybkość powrotu do zdrowia: min. tydzień - obolała od uderzenia, Drętwoty i obita z powodu kilku kolejnych działań, których nie byłaś świadoma - wpadnięcia na Ciebie jednego z łowców i spowodowanie urazu ręki prawej, złamania w obrębie dłoni; strzała, którą wbiła Ci niechcący Elektra w podbrzusze na szczęście nie uszkodziła ważnych organów, ale była zatopiona w mazi utrudniającej gojenie się ran; z powodu trutki dłużej był kłopot z dobraniem dla Ciebie leczenia, ale zadecydowano byś została przeniesiona do Skrzydła Szpitalnego z zakazem ruszania się poza to miejsce; jesteś mobilna, ale chwilami przechodzą Cię ścinające z nóg spazmy bólu, jeśli ruszasz się za bardzo; trutka musi zostać zniwelowana antidotum, a to dostajesz mniej więcej w połowie pobytu w Skrzydle Szpitalnym, musiało być uważone specjalnie dla Ciebie; druga dawka, która postawi Cię w pełni na nogi to koniec tygodnia; twoja rana szybko się goi, ale mimo iż nie widać jej skutków, trutka wniknęła w Twoje drogi rodne - najbliższy okres będzie dla Ciebie żywą katorgą.
- Suzanne Castellani - zdrowie po walce: 10/100, szybkość powrotu do zdrowia: min. dwa tygodnie fizycznie w Św.Mungu, mentalnie kolejny min. tydzień w asyście Skrzydła Szpitalnego, dalsze działanie - do Twojej decyzji - Fenrir poważnie uszkodził Ci całą lewą kończynę górną, w tym najgorzej staw łokciowy i staw ramienny, same tkanki mięśniowe regenerują się niespiesznie, ale nieustannie, złamania i podwichnięcia jednak dłużej; uzdrowiciele w Św.Mungu, do którego zostałaś pilnie przeniesiona mówią o obrzydliwej utracie krwi i małych szansach na powrót do pewnej sprawności, jednak jeden z młodszych z ekipy pod koniec Twojego pobytu dał Ci nadzieję na lepsze jutro historią swojej partnerki, która jest jedną z czarownic latających w ligach poszukiwawczych Ministerstwa Magii; miałaś poważne wstrząśnienie mózgu, zapadnięte płuco, liczne rany na ciele i ogromny ciemno-fioletowy siniak na plecach, który uniemożliwia Ci poruszanie się nawet w obrębie łóżka, zapewne od uderzenia w jeden z konarów wątłym ciałem ptaka; istniała szansa, że nie przeżyjesz nocy, ale udało się to uzdrowicielom fenomenalnie - Twój ojciec szybko dostał informację, że dosłownie wyszłaś z ciemnego lasu; spałaś min. 48h, a gdy obudziłaś się - wpadłaś w panikę, której nie można było zniwelować inaczej, niż wprowadzając Cię w śpiączkę eliksiromagiczną na okres kolejnych trzech dni; próba kolejnego wybudzenia była lepsza, ale nie idealna; mentalnie jesteś w wyjątkowo złej kondycji, co nie poprawia jakości Twojego pobytu w szpitalu; możliwe wrażenie bólu fantomowego w lewej kończynie po pełnym powrocie do formy, ale mijające po okresie 6 miesięcy. zostałaś ugryziona w czasie pełni - szanse na przemianę - propozycja MG: brak przemiany, ale poważne problemy z wilkołakami po powrocie do zdrowia - trauma, ptsd, problemy z animagią.
- Richard Baizen - zdrowie po walce: 5/100, szybkość powrotu do zdrowia: min. trzy tygodnie w pierwszej fazie w Św.Mungu, min. kolejne dwa tygodnie w asyście Skrzydła Szpitalnego - wstrząśnienie mózgu, krwawienie śródczaszkowe - poważne zagrożenie życia, o którym szybko dostali znać Twoi rodzice; rozległe urazy i rany głowy, duży krwawy wylew na boku i plecach - zapewne od brutalnego uderzenia w drzewo; złamania kilku żeber, przebite jednym płuco w wyniku dalszego ruchu; krwiak okularowy na twarzy od krwawienia do mózgu; wieloodłamowe złamania dłoni prawej; liczne zadrapania i rany ciała; pierwszy tydzień spędzasz w śpiączce eliksiromagicznej, mimo iż masz polepszoną genetyką regenerację; gdy jednak przeniesiony jesteś na inny oddział - obolały, ale zaczynasz być mobilny; masz problemy z równowagą i kłopoty ze wzrokiem przez kolejny miesiąc, światłowstręt; wskazany masz odpoczynek na następny miesiąc po wyjściu ze szpitala, zakaz poruszania się miotłą; uzdrowiciele mówią, że tańczyłeś już ze śmiercią, ale dawno nie widzieli takiej woli życia ciała - uznaj jednak, że byłeś krok od śmieci przez dłużej, niż kilka dni; mentalnie - do Twojej decyzji, z racji koligacji z drugą poszkodowaną.
- Lydia Murphy - zdrowie po walce: 80/100, szybkość powrotu do zdrowia: kilka dni - liczne zadrapania, kilka większych ran ciętych od paru nietrafionych zaklęć innych osób; duże zmęczenie i odwodnienie, potrzeba odpoczynku.
- Conrad Sharp - zdrowie po walce: 30/100, szybkość powrotu do zdrowia: min. tydzień w Św. Mungu - pazury wilkołaka rozorały Ci lewe ramię i klatkę piersiową do mostka, rany na klatce poważniejsze, niż na kończynie górnej; gdyby było to tylko tyle - nie musiałbyś być w szpitalu, ale rana na brzuchu od powalonego wilkołaka, który postanowił w ostatniej chwili wbić jeszcze Ci pazury w ciało, sprawiła, że momentalnie zacząłeś się wykrwawiać; jedna ze strzał na plecach trafiła w płuco, uszkadzając je, druga z kolei w łopatkę; Twój powrót do zdrowia to długi, min. dwutygodniowy pobyt w domu po szpitalnym tygodniu; rany po pazurach nie goją się najlepiej, ale z czasem z pewnością wrócisz do pełni sił.
- Rhinna Hamilton - zdrowie po walce: 60/100, szybkość powrotu do zdrowia: po uwolnieniu z rąk Ihora zdrowie: 40/100 - min. tydzień w Skrzydle Szpitalnym fizycznie, mentalnie - do Twojej decyzji - skręcenie stawu skokowego prawego; uszkodzenia żeber w postaci fretki, wielopoziomowe krwiaki na całym tułowiu od silnego chwytu wilkołaka; brak wsparcia uzdrowicieli i mierna dieta w czasie, gdy jesteś porwana nie pomagają w leczeniu się; po powrocie do szkoły poważne problemy z wilkołakami, z animagią, fobia przed ciemnymi zaułkami w stylu miejsca, w którym byłaś przetrzymywana i małych miejsc - klaustrofobia.






